recenzje
Irena Sławińska
Autor : Józef Życiński
Tytuł : Przedmowa do: „Na szlaku współczesnych Odysów”
Żródło : Irena Sławińska ,,Szlakami moich wód'' Wydanie II, Lublin 2004

Wydawany przez Norbertinum tom wspomnień i refleksji prof. Ireny Sławińskiej zawiera nieocenione świadectwo duchowego piękna generacji tych niezłomnych, których obecność czyni nasz wspólny świat bogatszym i bardziej ludzkim. Generacja ta w swym życiu doświadczyła dwóch wojen światowych i dwóch totalitaryzmów, których symbolami stały się rewolucja październikowa i hitlerowska napaść na Polskę. Henryk Elzenberg, przywoływany wielokrotnie na kartach Szlakami moich wód, potrafił w tym samym burzliwym czasie snuć w swych zapiskach refleksje o filozofii Platona, muzyce Mozarta, poezji Lechonia. Nieproporcjonalnie rzadko poświęcał swą uwagę ideologicznym poprawiaczom świata, wprowadzajac jedynie sporadycznie cierpkie uwagi o „gorylu i jego krzepie”. Oznaki podobnego stylu i podobnej transcendencji w stosunku do tego, co bolesne i przyziemne, znajdujemy w refleksjach Ireny Sławińskiej. Stanowią one jedno wielkie świadectwo mentalności niepokornych, którzy nie pozwolili skrępować swej wolności ani też ujarzmić ducha niezłomnego.
Jest w tym świadectwie głęboka więź z najpiekniejszym nurtem w tradycji kultury europejskiej. Do Autorki można z całą odpowiedzialnością za słowo odnieść sformułowanie, które Mickiewicz odnosił do Lelewela, gdy pisał: „[...] gdzie się obrócisz, z każdej wydasz stopy,/ Żeś znad Niemna, żeś Polak, mieszkaniec Europy”. Tę Europę ducha kształtował wśród nich Elzenberg i Zdziechowski, srebrny, Czeżowski i Kridl. Treści przekazywane przez nich słowem i przykładem pozostawiały w przestrzeniach ducha niezmiennie bliskie, niezależnie od tego, jak zmieniały się współrzędne kolejnych etapów życiowej wędrówki Autorki. Kiedy zawierucha dziejowa poprowadziła od ukochanej Willi brzegiem Dniepru i Wołgi w stronę Wisły, Łyny i Bugu, na szlaku współczesnych Odysów narastała harmonia pięknych dusz, w której wierność poznanej prawdzie była nie mniej intensywna niż Odysowa tęsknota za Itaką.
W opisie intelektualnej przygody znajdujemy także wymowne świadectwa, które nie pozwoliły na zniewolenie, odnajdując przestrzeń wolności w środowisku KUL-u, także w najbardziej posępnym okresie stalinowskich czystek. Już podczas pierwszej czystki Uniwersytet Mikołaja Kopernika w Toruniu dr Sławińska została usunięta z uczelni decyzją, której nie miał odwagi podpisać włsnym nazwiskiem misterialnyc decydent. W okresie, gdy późniejsze wielkie pióra polskiej literatury nabywały szlifów w pisaniu panegiryków ku czci Józefa Stalina, Sławińska znalazła schronienie w kołchozowych niemal pomieszczeniach organizowanego ponownie KUL-u. Ciasnota pomieszczeń sprzyjała szerokości poglądów.
W poetyckie wieczory ze studentami zauroczonymi Baczyńskim i Gajcym można było wyruszać na szlak wielkich wędrówek, gdzie nie miał dostępu towarzysz cenzor. Na tle świata oficjalnych sloganów wzrastała wtedy niewidzialna Rzeczpospolita ducha, w której kolejna generacja mistrzów kształtowała kandydatów na nowych Odysów. W tamtych warunkach na podwójną prowokację mógł wygladać już sam tytuł rozprawy habilitacyjnej pani Ireny. Rozprawa, przeprowadzona w roku śmierci Stalina, dotyczyła komedii Norwida...
Wyrażam wdzięczność dla Autorki i Wydawnictwa za przygotowanie tej ksiązki do druku. Żywię nadzieję, że zawarte w niej dojrzałe owoce „posługi myślenia”, o których mówił 8 czerwca 1997 roku Jan Paweł II podczas pamiętnego spotkania z polskimi pracownikami nauki w Krakowie, zainteresują i rozpala wyobraźnię także młodych czytelników. Ufam, iż sugestywne świadectwo Prawdy rozbudzi rozbudzi równiez w ich sercach tęsknotę za wielką harmonią i pięknem, tak dobrze znaną z poetyckiego opisu Odysowych wędrówek.

 


Lublin 17.10.1997 r.

                                   

Abp Józef Życiński

czytaj dalej...