Odlot
  • Wydanie: pierwsze
  • Miejsce i rok: Lublin, Norbertinum, 2001
  • Objętość: 191, [1] s.
  • Format: 125 x 195 mm
  • Oprawa: miękka klejona
  • ISBN: 83-7222-088-3
  • Cena zbytu: 12.00 PLN
  • Status: Książka dostępna

Pozornie dziwny jest świat prozy Fronczka. Postaci rzeczywiste, których realność potwierdzają dokumenty historyczne (np. królowie, magnaci, malarze, pisarze, muzycy), przeplatają się z fikcyjnymi, powoływanymi przez autora na użytek fabuły czy idei. Obok postaci psychofizycznych pojawiają się fantastyczne (Zając, Bocian, Żaba), nadprzyrodzone, jak anioły, diabły, duchy, widma, a nawet personifikowane zjawiska przyrody. Nie ma między nimi różnic, tworzą jeden świat, którego geografię wyznaczają przede wszystkim [Lubelszczyzna, Kielecczyzna, Podlasie], a także stolice duchowe świata. Rzym występuje na równi z Jesionami. A Zawichost, Ożarów, Annopol i inne miejscowości powiatów opatowskiego i sandomierskiego na równi z Paryżem, Nowym Jorkiem czy Moskwą. Nadwiślański kraj w niczym nie ustępuje Ameryce, pełen jest dróżek, kapliczek, kościołów, lasków, krajobrazowych widoków, czego nie da się powiedzieć o Ameryce.

Zbigniew Fronczek rodzinne okolice spod Ostrowca i znad Wisły podnosi do rangi miejsca, o którym wszystko, co jest ciekawego, się dzieje, w którym przebywają władcy tego świata, do którego wszyscy powracają. Jest ono dla pisarza Itaką nie tylko prywatnie, ale również duchowo, najważniejszym miejscem na kuli ziemskiej. Takie pojmowanie stron rodzinnych należy podziwiać.

 

Stanisław Rogala, „Literatura”

 

O czym ta książka?

To powieść o skokach i odlotach. Zaczyna się skokiem Konrada na warszawskim placu, kończy zaś odlotem Azjatów z lwowskiego parku. Odlatują w tej powieści grupy i grupki ludzi, czasem odleci jakieś indywiduum. Nie każdy skok i nie każdy odlot kończą się sukcesami. Bywa, że katastrofą. Ale mniej tu o klęskach, więcej o triumfach, zachwytach, laurach. Czasem radość czy wzruszenie wywoła niski lot anioła, czasem w zadumę wprawi śmiech diabelski, ale nic tu z klimatu baśni, granice realizmu nie są przekroczone, dochowana jest wierność szczegółom, wyjaśniona zostaje każda, nawet najmniejsza tajemnica.

Paryż wart jest mszy, Zawichost – ballady. Jesiony – malutka wioska pod Zawichostem – warte są powieści, by nie powiedzieć – skoku i odlotu. Skoczna, odlotowa powieść.

 

tekst na okładce książki

 

Sponsorzy

 

Wydział Kultury i Sztuki Urzędu Marszałkowskiego Województwa Lubelskiego

WSS Urząd Miejski w Lublinie Miejski Inspektorat Kultury, Sportu i Turystyki – Dział do Spraw Kultury

Rada Gminy i Miasta Zawichost

więcej o książce
zwiń
Polecane

Wspomnienia z posługi duszpasterskiej wśród deportowanych do Kazachstanu.

Zbiór opowiadań, których motywem przewodnim jest emigracja i związane z nią dylematy życiowe bohaterów.

Książka o dojrzewaniu do ojcostwa

Felietony i eseje o jagiellońskim duchu miasta Lublina