Premiera: EUGENIUSZ KOŹMIŃSKI, „W głębi” (30.12.2021)

30 grudnia 2021 roku ukazał się tom poezji Eugeniusza Koźmińskiego W głębi.

 

Pan, który stworzył niebiosa, ziemię i morze, oddał je szybko człowiekowi w posiadanie. Człowiek za sprawą wyobraźni zaludnił niebo, nieustanną pracą podporządkował sobie ziemię, tylko morze pozostało nieujarzmione i wciąż na nowo odkrywane. Te myśli przychodzą mi, gdy czytam wiersze Eugeniusza Koźmińskiego z tomu W głębi. Koźmiński morze traktuje jako żywioł, morze jest też w jego twórczości głównym źródłem inspiracji. Nie są to obrazy lukrowane wakacyjną przygodą czy sentymentalnym wspomnieniem. Morze jest „ciężkie jak mazut”, tylko nad nim „mewy przynoszą w dziobach kryształki słońca”. Czytamy dalej: morze „nas zdradziło, pluje wilgocią, zgniłymi algami / przekracza niepisane prawo [...] / szuka kogoś / by uderzyć w twarz”. Dodajmy, że ten wizerunek morza bynajmniej nie jest próbą zakwestionowania jego urody, ale przede wszystkim prezentacją żywiołu, który za wszelką cenę broni swojej wolności i nie ma zamiaru poddać się dyktatowi człowieka oraz jego „prawom porządkowym”. Koźmiński przede wszystkim jest człowiekiem morza, nie tylko dlatego, że mieszka w Kołobrzegu, ale głównie dlatego, że stara się rozumieć „wolną naturę morza”. W „drugim dnie” tych wierszy czytelnik odkrywa ważne przesłanie: żywioł morza i natura człowieka są do siebie bliźniaczo podobne.

Dodajmy, że wiersze Eugeniusza Koźmińskiego są także dowodem na to, iż ekspresjonizm w polskiej poezji jest nadal żywy, obecny. Obraz w jego poezji jest ostry, wyrazisty, sugestywny, język czysty, klarowny. Wszystko to sprawia, że utwory te nie tylko budują wyobraźnię czytelnika, ale są obcowaniem z bogatą, literacką polszczyzną. A wolność w tych wierszach morzem się mierzy...

 

Waldemar Michalski („Akcent”)