Piosenki stanu wojennego
  • Wydanie: pierwsze
  • Miejsce i rok: Lublin, Norbertinum, 2019
  • Objętość: 53, [3] s.
  • Format: 140 x 205 mm
  • Oprawa: miękka klejona
  • ISBN: 978-83-7222-682-2
16 PLN
|
20,00 PLN

Tom poezji

 

Stan wojenny: dawno i niedawno. Niektórzy uczą się o nim z książek. Inni pamiętają i nie mogą zapomnieć. Dwa lata, które zmieniły wiele biografii – także biografii tych, którzy mieli się dopiero urodzić. Los, a może historia, układał wtedy na nowo każdy polski życiorys.

Wiersze (piosenki) stanu wojennego opowiadają o tych dwóch latach bez patosu. Są jak spojrzenie na starą fotografię, która ożywia wspomnienia i budzi zadumę, i nie pozwala łatwo odłożyć się na miejsce, pomiędzy zapomniane szpargały. Nie są akademią ani apelem: to nie pieśni, to piosenki. A przecież mieszczą w sobie wyraziste obrazy tamtej codzienności, która tak wielu osobom tkwi pod powiekami, nigdy dotąd nie opowiedziana nikomu.

 

Marek Szewczyk, fragment wstępu

 

Stan wojenny pozostawił niezatarte ślady w świadomości Polaków. Rozbicie społecznej jedności, represje na wszystkich polach życia, poczucie stłamszenia, odebranie narodowi rodzącego się poczucia godności, liczne internowania, aresztowania, niewyjaśnione do tej pory zbrodnie, kryzys gospodarczy. Marek Szewczyk z perspektywy minionych już dziesięcioleci wraca do tamtych ciemnych dni, próbując ich zapamiętany nastrój przekuć w formę poetyckich obrazów. Nabierają one charakteru piosenek ze względu na ich melodyjną, retoryczną formę, stają się balladami o „czasie uwięzionym”. Niewątpliwie powinniśmy pamiętać o tak przecież niedawnym, tragicznym wystąpieniu władzy przeciwko społeczeństwu. Poeta też „pamięta”...

 

Spis treści

 

[Wstęp]

I. Byłem wtedy mały...

II. Pierwsza myśl – wojna...

III. Weszli, nie pukając...

IV. Brali wszystkich jak leci...

V. Dziś w kościele na pasterce...

VI. Wczoraj go zwinęli...

VII. Nie martw się, synku...

VIII. Mówią – nie fedrują...

IX. Dziś zamiast trzeciej lekcji apel...

X. Nikt się nie uśmiecha...

XI. Za lasami, za górami...

XII. Zapytałem matki...

XIII. W kamienicy na Chmielnej...

XIV. Wymieniamy się kartkami...

XV. List napisałem do kuzyna...

XVI. Choć głowy nie odwraca...

XVII. My to rysujemy...

XVIII. W piwnicy u kumpla...

XIX. Dziadek w sanie małe wsiada...

XX. Obserwator coś wyszperał...

XXI. Dla dzieci Krecik...

XXII. Tak w środku nocy...

XXIII. Proste plecy, zwarte szyki...

XXIV. Tej nocy grudniowej...

XXV. Wyjechał wczoraj...

XXVI. Koksownik, czołgi...

XXVII. Na piersi złożona...

XXVIII. Wielki dylemat...

XXIX. To nie są żadne czary...

XXX. Suka nagle podjechała...

XXXI. Fotografia synka...

XXXII. Taki ważny, bo ma władzę...

XXXIII. Nie dali nam rady...

XXXIV. Stan wojenny w kraju...

XXXV. Przepustka dla Janka...

XXXVI. Za górami, za lasami...

więcej o książce
zwiń
Polecane