Lea – dziewczynka z getta
  • Wydanie: pierwsze
  • Miejsce i rok: Lublin, Norbertinum, 2019
  • Objętość: 34, [3] s.
  • Format: 140 x 205 mm
  • Oprawa: broszurowa
  • ISBN: 978-83-7222-666-2
16 PLN
|
20,00 PLN

Autor o sobie i o książce:

 

Urodziłem się dziewięć lat po wojnie, nie mogłem więc być bezpośrednim świadkiem tamtych czasów i wydarzeń. Nie jes­tem też historykiem czy badaczem, który dociera do interesujących go materiałów, szperając w archiwach i bibliotekach. Wszystkie prezentowane tutaj teksty rodziły się w mojej głowie wolno, przez lata, na podstawie ustnych przekazów osób, któ­re przeżyły wojnę. Mam tu na myśli oboje moich rodziców.

Mama Ewa i tata Andrzej urodzili się na początku lat trzydziestych. Czas wojny spędzili w Warszawie (mama) i w Krakowie (tato). Dwa miasta, w których istniały wielkie skupiska ludności żydowskiego pochodzenia i gdzie utworzono największe getta drugiej wojny światowej.

Jako młody chłopak odbyłem z ojcem kilka podróży do Krakowa. Były to lata sześćdziesiąte i siedemdziesiąte. Oprowadzał mnie po Kazimierzu, okolicach ulicy Wielickiej (na wysokości obozu w Płaszowie), zalewie Bagry i jeszcze kilku miejscach. Opowiadał o Krakowie sprzed wojny, zabawach na podwórku, bogatych Gwiazdkach w żydowskich domach, z choinkami obwieszonymi pomarańczami i cukierkami w błyszczących papierkach. O świętej wojnie pomiędzy Cracovią i Wisłą. To przy ulicy Wielickiej, z domu swojej babci, zaszyty z bratem na strychu, obserwował to, co działo się po drugiej stronie ulicy. Kolejowa rampa, transporty, tragedia tych, co wysiadali z wagonów – były dla małego Budka sprawą normalną. Był w końcu małym chłopcem. W opowieściach pojawiały się często jego „wojenne dokonania”. O wymienny handel z więźniami i przymusowymi robotnikami, o przenoszonej w tornistrze bibule, owocach i wa­rzywach, o pomocy tym, którzy nagle znaleźli się w beznadziejnej sytuacji. Słuchałem, ale muszę powiedzieć, że specjalnie nie byłem tym wtedy zainteresowany. Ot, takie opowieści. Na szczęście, duża cząstka z tego odłożyła się gdzieś w mojej głowie. Drugi nawrót do Krakowa zrobiłem już po śmierci taty. W Krakowie mieszkał wtedy jego młodszy brat. Kopalnia wiedzy o Krakowie – tym współczesnym, jak i tym z czasów okupacji. Wstyd się przyznać, ale to rozmowy i spacery właśnie z nim, a nie z ojcem sprawiły, że zapaliła się we mnie jakaś słaba iskierka. I długo dojrzewała. W zasadzie do roku 2016, w którym podjąłem pierwsze nieśmiałe próby literackie.

Wtedy też, po dziesiątkach lat całkowitego milczenia o czasach wojny, odbyłem wiele rozmów z moją mamą. Wcześniej, o jej przeżyciach wojennych (czasy jej dzieciństwa) nie zamieniłem z nią prawie słowa. Jako mała dziewczynka widziała płonące warszawskie getto i spędziła wiele tygodni w piwnicy w czasie powstania warszawskiego. Obóz w Pruszkowie, wywózka do Niemiec, wyzwolenie przez Amerykanów. Masa wspomnień, które właśnie teraz zacząłem odkrywać. Mama jest dziś bystrą, sędziwą staruszką, umie opowiadać, a ja lubię jej słuchać. To z tego właśnie nasłuchu zrodziły się te wszystkie teksty. I z jakiejś, nie do końca dla mnie zrozumiałej, przyczyny. Widocznie tak miało być. Gdzieś pewnie, w głębokich za­kamarkach mózgu, przechowywałem opowieści dziadków, zwłaszcza tych ze strony mamy. A o nocnych pogaduchach z dziadkiem Filipem, ojcem mojego taty, który spędził całą okupację w oddziałach leśnych AK, nie zapomnę do końca życia. I spłynęło to wszystko na mnie, wciągnęło i zmobilizowało do działania w chwili, kiedy już potrafiłem (tak mi się przy­najmniej wydaje) to wszystko przelać na papier.

 

Spis treści

 

Lea – dziewczynka z getta

1. Urodziny

2. Pierwsze skrzypce

3. Rozstanie

4. Podwórko

5. 1944

6. Rodzice

7. Futerał

 

Zasłyszane obrazki

1. Obowiązek

2. Tak to było

3. Jabłko

4. Przerwany rober

5. Karuzela

6. Zapomniany film

 

Posłowie

więcej o książce
zwiń
Polecane

Mistyczno-filozoficzna książka, zakotwiczona w klimacie ziemi bieszczadzkiej.

Zbiór ponad 800 aforyzmów i myśli

Powieść o losach polskiej kawalerii we wrześniu 1939 r.