O Bogu, prozą
  • Wydanie: pierwsze
  • Miejsce i rok: Lublin, Norbertinum, 1999
  • Objętość: 123 s.
  • Format: 125 x 195 mm
  • Oprawa: miękka klejona
  • ISBN: 83-86837-97-7
nakład wyczerpany PLN

Tytuł zwieść może Czytelnika: przecież pisać prozą o Bogu to uprawiać teologię. Tymczasem Autor teologiem jest, ale w potocznym tego słowa znaczeniu: uważa, że cały świat (a więc i jego utwory) mówi o Bogu (według starożytnej formuły teologiem jest ten, kto mówi o Bogu), jest jakby Jego zwierciadłem: w świecie, jak w zwierciadle, dostrzec można Boga – w świętości Franciszka, w pięknie wshodzącego słońca, w uśmiechu dziecka. Gorzej ze sprawami szarymi: szpitalnego cierpienia, wątpliwości, zagubienia, choć jest prawdą, że i one prowadzić mogą do Boga (niektórzy sądzą coś wręcz przeciwnego).

Trzeba się więc zgodzić, że Bóg jest w tle wszystkiego, o czym Autor pisze. Czytać te utwory można jednak inaczej (ale też tak, jak chce ich Autor): dostrzegając urok świata (mimo jego niedoskonałości), jego piękną dziwność. Ta książka to zatem zwierciadło podwójne: Boga i świata. Spójrzmy więc na świat oczyma Autora, wrażliwego na piękno, obcującego z nim całe niemal życie (jest historykiem sztuki), oderwijmy oczy od szklanego ekranu telewizora, przywołajmy na pomoc złoty dywan wyobraźni, ten z pierwszego utworu...

 

Andrzej Wojnowski

 

Tom określony jest tytułem. Zawarte w nim utwory powstawał w ciągu wielu lat. Część tekstów to „poematy prozą”, inne są krótkimi opowiadaniami.

Mają one cechę wspólną: chęć ukazania dziwnego piękna świata oraz wynikającej zeń radości (choć czasem także smętku).

W utworach tych („poematach prozą”, opowiadaniach) przekraczane są granice realizmu, można by więc pomyśleć, że mają one charakter bajek. Tak jednak nie jest, bo po pierwsze: na ogół zachowana jest w nich dająca się sprawdzić wierność szczegółom, a po drugie: bajki zwykle mają morał, to znaczy chcą pouczać, gdy moje utwory nie mają na celu poprawiania czy doskonalenia świata – przedstawiają go takim, jakim jest: niedoskonałym i może właśnie dlatego, przynajmniej dla autora – pełnym uroku.

Utwory zawarte w tomie mówią o Bogu. Czasem Jego Imię nie jest w nich wymienione, ale jest On w nich obecny poprzez swe dzieła i czyny.

To, co się dzieje w książce, to oczywiście cudy, bo to, co czyni Bóg, cudem jest zawsze, tyle że do niektórych z nich zdążyliśmy się już przyzwyczaić. Na przykład do tego, że z rana wschodzi słońce, że rodzą się ludzie, ale i koty, do tego, że kochamy. To, że ktoś nie umie kochać, nie jest dziełem Boga, więc może nigdy się nie zdarza?

Niektóre z tekstów, nieliczne, pisane były w gniewie, ale przecież istnieje czasem gniew słuszny: Chrystus w gniewie wypędzał kupczących ze świątyni. Nie mnie sądzić, czy mój gniew był usprawiedliwiony. Jeśli nie, niech mi to będzie wybaczone.

Tom ten, mam nadzieję, uzyska imprimatur, przynajmniej anielskie, a może i Najwyższej Instancji, wymienionej w tytule.

 

Mieczysław Paszkiewicz, Od autora

 

Spis treści

 

Od wydawcy

Od autora

 

Dorota i złoty dywan

Ptaki w słońcu

Rozmowa na katedralnym wzgórzu

Spowiedź Anioła

Diabeł w jasełkach

Grzech pierworodny

Brat Ogień, Brat Cesarz

Ujście Tamizy, krajobraz nocą

Sad wędrowny

Ruska ikona

Pani z Pafos

Paestum, to jest o śmierci i nieśmiertelności

Smyrna

Twarze zmarłych bogów

Klatka i dom

W starym kraju

Notatki szpitalne I

Notatki szpitalne II

Pieśń późnego trubadura

Nad brzegiem nicości

Nie pamiętam

Domki z kart

Wtedy

Nauka latania

Poczta anielska

Nieszczęście

Lustro

więcej o książce
zwiń
Polecane

Mistyczno-filozoficzna książka, zakotwiczona w klimacie ziemi bieszczadzkiej.

Zbiór ponad 800 aforyzmów i myśli

Powieść o losach polskiej kawalerii we wrześniu 1939 r.