Ja za wodą, ty za wodą
  • Wydanie: pierwsze krajowe
  • Miejsce i rok: Lublin, Norbertinum, 2003
  • Objętość: 289, [1] s.
  • Format: 147 x 205 mm
  • Oprawa: miękka klejona
  • ISBN: 83-7222-151-0
  • SERIA: Danuta Mostwin. Pisma

Projekt okładki: Zofia Kopel-Szulc

 

Seria: Danuta Mostwin, Pisma

 

Joanna Rostropowicz-Clark, fragm. recenzji w biblionetka.net:

 

[...] W następnej, moim zdaniem jednej z najlepszych powieści powojennej literatury emigracyjnej (i nie tylko emigracyjnej) — Ja za wodą, ty za wodą [...] Mostwin nie czerpie już z przeżyć ściśle autobiograficznych, a przedstawia dramatyczne konflikty innych rodzin emigranckich, ujawnione w zetknięciu z dwojgiem przybyszów z kraju, stypendystów baltimorskiego Uniwersytetu Johna Hopkinsa. Zgodnie z klasyczną formułą komedii, pojawienie się „obcego” w zamkniętym kręgu „swoich” eksponuje tłumione zatargi — tu wzajemne żale, manie i depresje, różnice w postawach wobec kwestii patriotycznych, gdzie jedni żyją myślą o powrocie do Polski, a inni mniej lub bardziej świadomie uznają permanencję emigranckiego bytu. Najsilniej zakorzenia się w amerykańskim świecie lekarka Hanka Sarnocka; ma sukcesy zawodowe, lubi Amerykę, śmieszą ją patriotyczne lamenty rodaków, drażni mąż, który nie chce się asymilować, czyta dziecku polskie bajki, bo wierzy, że jednak wrócą. Ale to właśnie ona zakocha się w oportunistycznym stypendyście z Warszawy, gotowa ponieść wszystkie tej namiętności konsekwencje: rozwód, być może rozstanie z chorowitą córeczką, a więc utratę domu. Pędząc na nocne spotkanie z ukochanym, Hanka rozbija samochód i jest tak ciężko ranna, że prawdopodobnie nigdy nie odzyska zdrowia i zdolności do pracy. Komedia zamienia się w dramat, raczej gorzki niż wstrząsający, skoro Hanka nie budzi sympatii czytelników. A może powinniśmy ją rozumieć i współczuć? Czy system wartości Polaka romantyka należy cenić wyżej od postawy realisty? Problematyka Ja za wodą, ty za wodą wpisuje się w czołowy nurt polskiej literatury, podyktowany przez historię nurt sporu realizmu z idealizmem, wielki temat powieści Prusa i Żeromskiego, obecny w wielu odmianach u Dąbrowskiej, Andrzejewskiego, Konwickiego, Myśliwskiego... W okaleczonym, klaustrofobicznym „nowym” świecie polskiego Sun City, w którego centrum jest luksusowy amerykański szpital, nasz narodowy dyskurs nabiera cech groteskowych, momentami przypominających Trans-Atlantyk Gombrowicza, momentami Dziennik Lechonia i listy Andrzeja Bobkowskiego z Gwatemali do Jerzego Giedroycia. W jednym stali prowizorycznym domu.
 


 

fragm. recenzji na blogu „Książkowo Dolne”:

 

[...] Wielu krytyków twierdzi, że pomimo bogatej tradycji pisarstwa emigracyjnego to właśnie twórczość Danuty Mostwin daje najpełniejszy obraz emigracji powojennej, a jej walory poznawcze są nie do przecenienia. Czytając Ja za wodą, ty za wodą, nietrudno zgodzić się z tymi opiniami, bo to nie tylko dobra literatura obyczajowa, ale także bardzo ciekawe studium ludzkiej psychiki.

Akcja powieści rozgrywa się w latach 60. XX wieku. Mamy dwóch głównych bohaterów. Obydwoje przybywają z Polski na stypendia. On – doktor medycyny Adam Ketler chce przeprowadzić tu badania, które być może pomogą mu w przyszłej karierze. Liczy na to, że uda mu się zaoszczędzić parę dolarów (głownie dzięki wpraszaniu się na kolacje do rodaków, którzy w Stanach są dłużej i tęsknią za nowinkami z kraju), a po powrocie kupić na talon samochód. Rozważa też możliwość pozostania w USA na dłużej, gdyby taka okazja się nadarzyła. Ona – Joanna Janiak, doktor chemii biologicznej, również na stypendium. Wymusiła na mężu, który sam ciągle jeździł po świecie, żeby załatwił jej to stypendium. Załatwił, choć uważał, że kobiety nie mają logicznego umysłu i praca naukowa nie jest dla nich. Joasia jest pracowita, delikatna, trochę nieśmiała i stłamszona przez męża. W Ameryce rozkwita, jest adorowana przez jednego z doktorów i ma czas na przemyślenie wielu spraw.

W przeciwieństwie do niej, Ketler jest postacią, którą trudno polubić. „Całuje rączki” każdej napotkanej kobiecie i dysponuje całym arsenałem żałosnych komplementów. Podglądając ich losy (zupełnie odrębne – choć spotkają się kilka razy), spotkania w których uczestniczą i sytuacje, które z tych spotkań wynikają, poznajemy problemy emigracji. Chciałam napisać „polskiej emigracji”, ale te problemy są tak uniwersalne i ponadczasowe, że dotyczą pewnie wszystkich narodowości. Sentymentalne wspominanie tego, co polskie, pielęgnowanie tradycji, życie przeszłością, problemy z tożsamością i patrzenie z dezaprobatą, ale i z odrobiną zazdrości i na ludzi, którzy wtopili się w społeczeństwo amerykańskie. W tej książce widoczne są wszystkie te zjawiska. [...]

Poza ogromnymi walorami poznawczymi i postaciami, których losy bardzo wciągają, Ja za wodą, ty za wodą ma jeszcze jeden ogromny atut. Język!

Danuta Mostwin potrafi niesamowicie czarować słowem. Piękne, bardzo plastyczne i działające na wyobraźnię opisy miejsc i ludzi, przeplatają się z żywymi dialogami. Spotkanie emigrantów przy noworocznym stole jest absolutnym majstersztykiem. Narracja prowadzona jest tak, że rozmowy z różnych części stołu przeplatają się ze sobą. Sprawia to wrażenie że faktycznie słyszymy gwar licznych rozmów przy stole.

 

Spis treści

 

Część pierwsza

Rozdział I: Chestnut Avenue – Prolog

Rozdział II: 513 Chestnut Avenue – Akt pierwszy

Rozdział III: Joasia znajduje enzym

Rozdział IV: 513 Chestnut Avenue – Akt drugi

Rozdział V: System doktora Ketlera

Rozdział VI: Ja za wodą, ty za wodą...

 

Część druga

Rozdział VII: 513 Chestnut Avenue – Akt trzeci

Rozdział VIII: „Be te na pe”

Rozdział IX: Gdy wiatr wieje z zachodu...

Rozdzial X: Przy Highway nie ma drogi dla pieszych

Rozdział XI: 513 Chestnut Avenue – Epilog

 

Słowniczek słów i zwrotów obcojęzycznych

O autorce

Nota edytorska

więcej o książce
zwiń