Drogi Opatrzności
  • Wydanie: pierwsze
  • Miejsce i rok: Lublin, Norbertinum, 1991
  • Objętość: 263, [1] s. + 9 s. wkładka kolor. + mapa
  • Format: 147 x 208 mm
  • Oprawa: miękka klejona
  • ISBN: 83-85131-19-1
nakład wyczerpany PLN

Projekt okładki Henryk Szulc

 

Nagroda Historyczna im. Jerzego Łojka za rok 1992

 

Seria „Duchowieństwo Polskie w Więzieniach, Łagrach i na Zesłaniu w ZSRR”, tom 1

Redaktor naukowy ks. Roman Dzwonkowski SAC

 

Przedmowa Józef kard. Glemp

 

Ks. Roman Dzwonkowski SAC:

Wspomnienia księdza Tadeusza Fedorowicza ze Lwowa, po II wojnie światowej długoletniego kapelana w Zakładzie dla Niewidomych w Laskach koło Warszawy, mają pod wieloma względami charakter wyjątkowy. Ich Autor, będąc wikarym w jednej z parafii lwowskich, udał się dobrowolnie w głąb ZSRR wraz z wywożonymi tam wiosną 1940 roku Polakami ze Lwowa w celu zapewnienia im na wygnaniu opieki duchowej. Gdy po tzw. amnestii z 1941 roku warunki umożliwiły mu dotarcie do opuszczającej ZSRR w 1942 roku armii polskiej generała Andersa, z zadowoleniem przyjął ten fakt, pozostając z ludnością polską w Kazachstanie. Następnie był jednym z czterech pierwszych kapelanów wojskowych w armii polskiej generała Zygmunta Berlinga. Niemała część wspomnień obejmuje ten ostatni okres. […]

Wspomnienia księdza Fedorowicza ukazują się w ponad pięćdziesiąt lat po masowych deportacjach ludności polskiej na Syberię i do Kazachstanu, jakie miały miejsce zimą, wiosną i latem 1940 roku. Są pierwszym krajowym wydaniem wspomnień jednego z wielu księży polskich, którzy w czasie II wojny światowej i w latach późniejszych dzielili los Polaków w ZSRR nie tylko przymusowo jako deportowani tam więźniowie czy zesłańcy, ale także z wyboru – jako duszpasterze najbardziej opuszczonych.

 

św. Jan Paweł II, Dar i tajemnica (fragm.):

Niech mi wolno wspomnieć w tym miejscu znaną w Polsce postać ks. Tadeusza Fedorowicza, któremu osobiście wiele zawdzięczam jako kierownikowi duchowemu. Ks. Fedorowicz, będąc młodym kapłanem Archidiecezji Lwowskiej, zgłosił się do swojego arcybiskupa z prośbą o pozwolenie, aby mógł wyjechać z transportem Polaków deportowanych na Wschód. Arcybiskup Twardowski udzielił zezwolenia i ks. Tadeusz Fedorowicz mógł spełnić te kapłańską misję wśród rodaków rozsianych na terenach Związku Radzieckiego, a zwłaszcza w Kazachstanie. Niedawno opisał tę swoją tragiczną epopeję w ciekawej książce.

 

św. Jan Paweł II, fragment homilii wygłoszonej w Astanie (Kazachstan), 24 września 2001 r.:

Przypominam także ks. Tadeusza Fedorowicza, którego znam osobiście, i który wynalazł nowa formę duszpasterstwa deportowanych. Nawet jego książkę mam tu ze sobą.

 

bp Bronisław Dębowski, fragment recenzji, „Tygodnik Powszechny” 2002, nr z 7 lipca:

O wszystkich swoich cierpieniach i trudnościach, o tym, że był tak głodny i tak wychudł, że na twardym krześle nie mógł siedzieć, pisze bez cienia goryczy, jakby opisywał zjawiska klimatyczne, a nie bolesne skutki działania ludzkiego. Natomiast o dobrych ludziach, o dobrych spotkaniach, o ludziach, którzy mu pomagali, pisał z wielką życzliwością, radością i dziękczynieniem. Zadziwia brak jakiejkolwiek goryczy we wspomnieniach o oficerach śledczych. Prawdziwie był wobec nich świadkiem, dlatego miał prawo powiedzieć do mnie: Jeśli musisz tam iść, to pamiętaj, że jesteś tam posłany przez Boga.

 

Karolina Lanckorońska, Wspomnienia wojenne (fragm.):

W tym czasie, nie pamiętam dnia, miałam wizytę jedną z najważniejszych w moim życiu. Odwiedził mnie ksiądz Tadeusz Fedorowicz, który czasami przychodził w różnych sprawach pomocy. Gdy mu otworzyłam drzwi, uderzył mnie wyraz jego twarzy, spokojny, prawie radosny, nawet promienny jakby jakimś wewnętrznym szczęściem. Dziwny to był kontrast z otaczającym nas wówczas cierpieniem.

– Przyszedłem się pożegnać.

– A dokąd Ksiądz jedzie?

– Nie wiem.

Usiadł i wyjął z jednej kieszeni mały kryształowy kieliszek.

– To z domu – powiedział z uśmiechem.

Z drugiej kieszeni wyjął malutką książeczkę, w której minimalnymi literkami były wypisane teksty stałych części mszy. Zrozumiałam.

Wiedziałam, że księża starają się wcisnąć do wagonów w chwili odjazdu na wschód, że strażnicy pilnują, by to uniemożliwić, ale, że się czasem udaje. Mój gość mówił, że z władzą duchowną już swój wyjazd uzgodnił, że ma nadzieję, iż mu się uda wskoczyć do ruszającego już wagonu. Liczył, że to nastąpi w najbliższych dwóch dniach. Prosił o modlitwę by mu się udało. Wyszedł, żegnając się z uśmiechem i blaskiem w oczach. Gdy zamknęłam za nim drzwi, miałam wrażenie, że smuga światła po nim pozostała.

Wyjechał wkrótce potem.

To się działo 11, 12, 13 lutego 1940 roku w całej wschodniej Polsce. Mniej więcej dziesięć dni potem miejscowe władze ZWZ były już w posiadaniu wiadomości, wedle których wywieziono wówczas około miliona chłopów polskich. Obliczenie to później okazało się dość ścisłe.

 

Spis treści

 

Słowo wstępne (Józef kard. Glemp, Prymas Polski)

Wprowadzenie do serii (Roman Dzwonkowski SAC)

Wstęp do wspomnień księdza Tadeusza Fedorowicza (Roman Dzwonkowski SAC)

Od Autora

 

Droga na Wschód

Punkt eksploatacji lasów

Kujbyszew

W Kazachstanie

Więzienie

Droga do Polski

 

Aneksy

 

Ks. Tadeusz Fedorowicz – Notatki z Kazachstanu. 17 XII 1941 – 17 II 1943

Ks. Tadeusz Fedorowicz – Dziennik czynności (3 V – 3 VIII 1944 r.)

 

Listy

Listy ks. Tadeusza Fedorowicza do Róży Łukasiewiczowej

Listy ks. Tadeusza Fedorowicza do ks. Włodzimierza Cieńskiego

Listy ks. Tadeusza Fedorowicza do rodziny Böhmów

Listy Stefanii Skwarczyńskiej do rodziny

Maria Hoffmanowa – Wspomnienie o Ludce Kownackiej

 

Wiersze

Ludwika Kownacka

Dzieciom polskim w Kazachstanie

Kościół

Dom

Szkoła

Wrócimy do Polski!

* * * (Mamusiu, nie płacz, żem bez śniadania...)

* * * (Gdy wódz Polskę oswobodzi...)

Pamiętasz?

* * * (Rodzisz się, Boże – dziś jak przed wiekami...)

Wiara

Nadzieja

Miłość

Wiosna

Poczta

Chleb

* * * (A pamiętasz sianokosy?...)

Marzenia Buczusia

Wspomnienie

Historia wielce rzewna a litościwa, w której opisane jest wyzdrowienie pewnego jegomościa

Zagadka

Barbara Böhmówna

* * * (Rok upływa o tej porze...)

Bajka

Kierki

Pamiętasz Bukoń

Inka Czechowicz

Gdybym była w pustyni

Dzięki Ci, Boże

* * * (O Boże! Wyrwij mnie z rozpaczy...)

* * * (Jak wędrowne jaskółki wypędzone mrozem...)

Maria Żytkiewicz

* * * (Oj! Boże, Boże – ciężka niewola...)

Maria Reszczyńska-Stypińska

Kartki pamiętnika zesłańca

 

Indek osób

Indeks nazw geograficznych i administracyjnych

Spis fotografii

więcej o książce
zwiń